• Wpisów:223
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 20:09
  • Licznik odwiedzin:7 589 / 1779 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Mieli bardzo prosty plan: być razem do końca życia. Plan, co do którego wszyscy z ich kręgu zgodziliby się, że jest jak najbardziej realny. Byli najlepszymi przyjaciółmi, kochankami i bratnimi duszami i wszyscy uważali, że bycie razem jest ich przeznaczeniem.
 

 
Powiedz mi, ilu takich samych jak my
Powiedz mi, ilu nienawidzi takich jak my
Powiedz mi, czemu zabijamy by żyć

 

 
Uwielbiam położyć się na łóżku z słuchawkami w uszach i myśleć o rzeczach które i tak się nie wydarzą .
 

 
Nie przeciągaj pożegnania, bo to męczące. Zdecydowałeś się odejść, to idź. Tylko to co zapuściło w nas korzenie będzie niemożliwe do usunięcia. Nawet zakopane głęboko kiedyś znów wykiełkuje.
 

 

Pomyśl co byś zrobił gdybyś znowu się narodził. Ile byś zmienił gdybyś jeszcze raz to przeżył. Każdy nieraz źle wymierzył bo go poniosło. Nie ma co wspominać, to co było poszło...
 

 

Mówicie , że lubicie dziewczyny naturalne , bez makijażu . dziewczyny które są sobą , a nie udają kogoś innego . jednak gdy widzicie plastikową lalkę , z wydętymi ustami , ślinicie na jej widok i porzucacie wasze ideały . Zapominacie o tym co nam mówiliście .. tylko potem nie mówicie , że nie jesteście tacy , że jesteście inni , że jesteście wyjątkowi . Ale dzięki takim jak wy uczymy się na własnych błędach .. '


 

 
Zapoznaj się w styczniu, zaprzyjaźń się w lutym, flirtuj przez marzec i kwiecień, rozkochaj w maju, kochaj przez czerwiec i lipiec, zdradzaj w sierpniu, przepraszaj we wrześniu, odchodż w październiku, nienawidź w listopadzie a nie daj o sobie zapomnieć w grudniu.


 

 
Bo jestem kurwa tą dziewczyną, która zapamiętuje dokładnie to wszystko zło, które jej wyrządzili między innymi frajerzy i suki. Następnie w przyszłości mszczę się po kolei, wypisując nazwiska osób, których już zniszczyłam.

 

 

W zajebiście szerokich dresach i z wielkim rozczochranym kokiem na głowie siedzę i zapuszczam dobry rap na laptopie. Niby sprzątam pokój, a w efekcie napawam się zapachem perfum z playboya od mamy. Popijam schłodzoną colę i zajadam się czekoladkami merci. Czytam świąteczne kartki od przyjaciół , co chwilę wybuchając śmiechem. gdy nagle do pokoju wchodzi On. Z bukietem kilkudziesięciu róż, czapką Mikołaja na głowie i swoim zajebistym uśmiechem klęka przede Mną. Przeprasza za wszystko próbując przekupić Mnie swoim pociągającym uśmiechem. Nie wiem kiedy i nie wiem jak, ale nasze usta znów się złączyły. Chyba Mu wybaczyłam.
 

 

- Dlaczego nie pozwolisz mi ukoić swojego bólu? - Bo nie możesz, nikt nie może. Znaczy się, śmierć może, ale jej jeszcze nie chcę...

 

 
Przychodzi moment, kiedy stajesz, zaciągasz ręczny w swoim życiu, bierzesz głęboki oddech i uważnie czytasz drogowskazy - kolejne kierunki, znaki, drogi, którymi możesz podążyć. A w głębi coś pęka, bo jedyne, co wydaje się na tą chwilę właściwe to cofnięcie się, ruszenie wstecz - do tych uśmiechów, do każdej z tych rozmów, do obietnic, które nie zostały dopełnione, do słów, do Jego głosu, dotyku, ciepła Jego oddechu. Stoisz ze wspomnieniem zapewnień, że zasługujesz na kogoś lepszego, podczas kiedy serce wali jak oszalałe o żebra wygłaszając swoje racje z przypomnieniem, że On był wszystkim.
 

 
Nosze w sobie niesamowity bałagan. W głowie, w sercu, w życiu. I znów leżę na tej przeklętej podłodze i wiem, że muszę wstać, ale wcale mi się nie chce.

 

 
Zapakowana w jedną walizkę, z ilością kilku najważniejszych rzeczy, wczesnym rankiem wyszłam z domu. Zatopionymi po łzy oczyma pożegnałam to miasto. te ulice, barierki, ławki, przystanki. Ten szum, który podczas samotnych nocy, był najgłośniejszym krzykiem. Sąsiadkę, którą minęłam w piekarni, gdy kupowała bułki na śniadanie. Pragnęłam zostawić tam ludzi, tych, którym wiele zawdzięczam i chciałam tak po prostu wyjechać. Siedząc w pociągu i za zamazaną szybą widząc odchodzące w otchłań miasto do głowy powróciły wspomnienia. Muzyka, która miała wtedy swoją wartość, zdjęcia, które zbyt wiele przypomniały i On wsiadający na kolejnej stacji w tekstem ' nie wydurniaj się, kocie. '

 

 

witaj w czasach, w których ufać możesz tylko sobie samemu, bo to co powiesz przyjacielowi, prędzej czy później wykorzysta przeciw Tobie, żeby tylko ratować swoją dupę .

 

 
I w sumie to jest nieźle chamskie, kiedy patrzysz i widzisz jak twoje marzenia spełniają się komuś innemu. Najgorzej boli, wtedy kiedy twoje marzenia spełniają się twojemu wrogowi.
 

 
Znasz to uczucie ? Kiedy jesteś w stanie rzucić dla kogoś naprawdę wszystko, a i tak nikt tego nie doceni ?
 

 
Bo najłatwiej pierdolić innym, że jestem dziwką, a jak przyjdzie co do czego, to nic nie wiesz i mnie bardzo lubisz. Czyż nie tak, kochanie?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Cieszę się, kiedy mnie obgadujesz. To miłe, że jesteś tak żywo zainteresowany moją osobą, że musisz się tym z kimś podzielić.
 

 
Gdyby nie papierosy, pewnie bym zwariowała. Gdyby nie Ty, pewnie bym nie paliła.

 

 
Świat zostaw w tyle, jeśli On jest wszystkim co dziś masz. Zostaw świat, nim się przekonasz, że bez niego nic nie jest wart.

 

 
Kiedy byłam mała marzyłam o tych wszystkich zabawkach dla dziewczynek, które reklamowano. Lalki, którE mówiły, a nawet sikały do nocników. Zawsze tak bardzo pragnęłam je mieć.. oddałabym za nie wszystko, a teraz? Teraz pragnę tylko jednej, ale jak ważnej 'rzeczy' . Ciebie. Tak bardzo chcę wtulić się w Twoje ramiona i poczuć się ważna choć przez chwilę.. chcę poczuć Ciebie całą sobą.

 

 
Niby wiesz o mnie wszystko, a tak naprawdę nie wiesz nic. Mogę zaskoczyć Cę każdym moim słowem, gestem. Mogę spowodować, że zapłaczesz. Mogę spowodować, że mnie znienawidzisz. Mogę, ale nie chcę.
 

 
Nauczyłam się już pić kawę bez mleka, herbatę bez cukru. Może najwyższa pora nauczyć się żyć bez Ciebie?

 

 

Najbardziej odczujesz brak jakiejś osoby, kiedy będziesz siedział obok niej i będziesz wiedział, że ona nigdy nie będzie twoja..

 

 
Dziwne uczucie, gdy siedząc w domu, przy pięknej pogodzie za oknem przeglądam swoją listę kontaktów w komórce i dochodzę do wniosku, że nie ma osoby z którą chciałabym w tej chwili spędzić czas. Kiedyś były takie osoby. Odeszły. W środku mam pustkę. Nawet nie robi mi się smutno, że kolejny raz będę musiała być sama. To już codzienność.

 

 
Zmieniła się, wiesz? Nie poznałbyś jej. Nie chciała tego. Jest jednak nadzieja, że z powrotem się odmieni. Potrzebuje tylko pomocy, choć nigdy sie do tego nie przyzna ani o nią nie poprosi.

 

 
Facet się nie domyśli, nie zgadnie, ani nie wpadnie na to sam. Jemu trzeba wszystko wyłożyć, najlepiej przeliterować, zobrazować i zaśpiewać, może wtedy zrozumie.

 

 
Lubicie panów z 5 seconds of summer ?
Bo ja bardzo


 

 
Przecież mówiłeś, że mnie nie lubisz , a dziś już kochasz ? Okres masz, że tak zdanie zmieniasz ?

 

 
Są uczucia nie do opisania. nie do opowiedzenia. Uczucia, których nikt z nas nie zdoła opisać słowami. Możemy mówić o miłości. pisać o jej skutkach ubocznych i odczuciach podczas jej przeżywania. Możemy opowiadać o tym jak zachowuje się nasze ciało. Jak wariuje podświadomość. Jednak, żeby się przekonać, że każde z tych słów jest prawdą, żeby zwyczajnie to wszystko zrozumieć, trzeba przeżyć miłość na własnej skórze.

 

 
Chcę żeby było lepiej, chcę to zmienić, wszystko, ale każda próba to tylko niemy krzyk, bezgłośne wołanie o pomoc, która nie nadchodzi, pomimo tylu wyciągniętych do mnie dłoni; chciałabym je złapać ale nie sięgam...